Kategorie
Edukacja, relaksacja, czas wolny, terapia Poranek. Relaks w kuchni Rozwój Zdrowie

Co jest ważne?

Dawniej myślałam, że najważniejsza praca. To było dawno, zanim nie poznałam dobrze życia i nie zrozumiałam, że praca jest tylko po to by zarabiać na życie. Nie ma pracy z „powołania”. Jest po prostu praca. Do każdej można się przyzwyczaić, każdą można polubić. Kwestia tylko tego, żeby trafić na dobrą atmosferę w pracy oraz wstrzelić się w swoje zainteresowania… mniej więcej… przynajmniej ;). To charakter człowieka i motywacja wewnętrzna lub zewnętrzna decydują o tym czy chcemy w danej dziedzinie życia zawodowego pracować czy nie.

Teraz wiem, że najważniejsze są:
– zdrowie,
– własne dzieci,
– relacje z ludźmi, którzy nas budują, motywują, tolerują i rozumieją,
– relaks, odpoczynek,
– brak stresu,
– rozwijanie pasji,
– pomysł na kilka innych rozwiązań niż miejsce, w którym się znajduję. 🙂 czyli WIARA W SIEBIE

Do pracy chodzę po to, by pracować. Wykonać dobrze swoje obowiązki na miarę własnych możliwości. Do pracy nie chodzę po to, by zadowalać innych i spełniać ich oczekiwania wykraczające poza mój zakres obowiązków.

PRAWDZIWE ŻYCIE TOCZY SIĘ POZA ŻYCIEM ZAWODOWYM. WŁAŚNIE Z NIEGO NALEŻY CZERPAĆ RADOŚĆ I SATYSFAKCJĘ.

Chyba, że…
znalazło się rozwiązanie w postaci własnego biznesu, który stał się pasją, wyzwaniem i rozwijaniem swoich możliwości, jednocześnie będąc pracą zawodową. 🙂

Bo jeśli nie… to wracamy do początku 😉

Kategorie
Edukacja, relaksacja, czas wolny, terapia Poranek. Relaks w kuchni Rozwój weekend

Rękodzieło

Moje… 🙂

Stroiki wielkanocne.

Świeczki na Boże Narodzenie.

Anioły, gwiazdy i bałwanki na Boże Narodzenie.

Decoupage…

Stroiki na Boże Narodzenie.

Wydzieranki, wyklejanki, kwiaty 3D

Torty.

Kategorie
Dzieci, uczniowie, rodzice, nauczyciele Edukacja, relaksacja, czas wolny, terapia Poranek. Profilaktyka zdrowia Relaks w kuchni Zdrowie. Życie RODZICów

Dzieci w kuchni

Czy zajęcia kulinarne z dziećmi i młodzieżą, tudzież z ich rodzicami, mogą stać się sposobem na prowadzenie profilaktyki zdrowotnej społeczeństwa?

dzieci w kuchni
dzieci w kuchni

Proste hasło: „Dzieci w kuchni”, a może nieść ze sobą wiele treści, działań, rozwiązań, działań, profilaktyki, itp. Może by ć przygodą, misją, sposobem na szczęście. Może być podtrzymywaniem więzi społecznych, przyczynić się do poznania nowych ludzi, zacieśniać więzi. Jeśli pójdziemy krok dalej i zaangażujemy także dorosłych w działania kulinarne – to mogą wyjść z tego całkiem fajne rezultaty. 😉

Czy angażowanie dzieci w gotowanie może rozwijać ich inteligencję? Czy wspólne gotowanie rozwija umiejętność planowania, ćwiczy cierpliwość, uczy znoszenia porażki, zachwyca rezultatami? Czy gotowanie z dziećmi rozwija je motorycznie? Czy gotowanie z dziećmi uczy je pojęć matematycznych? Czy wyzwania kulinarne i potrzeba korzystania z przepisów uczy dzieci czytania ze zrozumieniem? Czy uczy logicznego myślenia? Czy poznawanie w kuchni poszczególnych produktów uczy je biologii, chemii, przyrody, fizyki? Czy wspólne przygotowywanie posiłków uczy współpracy? Czy uczy samego siebie, swoich możliwości, ograniczeń? Czy uczy podstaw zdrowego żywienia, które w obecnych czasach jest bardzo ważne? Czy uczy działań profilaktycznych w zakresie zdrowia?

Pożywienie, które spożywamy jest częścią naszych ciał. To, co zjadamy wpływa na funkcjonowanie organizmu. Człowiek jako gatunek istnieje tylko dzięki temu, że od najbardziej swych prymitywnych postaci do dnia dzisiejszego – pije i je. Jedzenie to podstawa życia i egzystencji. Gdyby nie pożywienie setki milionów lat temu – jako gatunek nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy. Kiedy jest się głodnemu, niedożywionemu, wówczas nie interesujemy się wartościami wyższymi, nie rozmyślamy o dziełach sztuki czy  rozwiązaniu zadania matematycznego, bowiem zwyczajnie jesteśmy głodni. Woda, składniki mineralne, witaminy zawarte w pożywieniu sprawiają, że chce nam się żyć i pokonywać codzienne trudności. Brak wymienionych bogactw… nie zachęca ludzkiego organizmu do działań. W obecnych czasach sztuka kulinarna zaczyna osiągać miano dzieła sztuki. Powstaje mnóstwo książek, programów telewizyjnych czy kanałów w Internecie, pokazujących wspaniałą sztukę gotowania. Poznajemy coraz to nowe warzywa, owoce, których jeszcze kilka lat temu nie widzieliśmy na oczy. Naukowcy piszą artykuły o zdrowotnym, leczniczym czy profilaktycznym działaniu wielu warzyw, owoców, pestek czy ziół. Przyroda potrafi leczyć – co jest fascynujące.

Może powinno się to wykorzystać w kuchni z dziećmi? Uważam, że angażowanie dzieci w gotowanie, krojenie, przygotowywanie sałatek, zup, itp. uczy wielu umiejętności, które można posiąść tylko poprzez działania. Ośmielę się nawet postawić tezę, że wartość zajęć kulinarnych jest tak duża, że powinna znaleźć się w programach nauczania w szkołach jako część zajęć tzw. obowiązkowych. Warto wykorzystać naturalną potrzebę i chęć dzieci do przygotowywania posiłków. Dzieci to kochają!

Mierzymy się z plagą chorób przewlekłych, poważnie obciążających nasz system opieki zdrowotnej. Społeczeństwo mimo wysokiego stanu wiedzy na temat zdrowego żywienia, nadal lekceważy problem. Fabryki jedzenia, oparte na masowej produkcji substancji chemicznych, zwanych pożywieniem mają się dobrze. Dodatki chemiczne w jogurtach, konserwach, mięsie, makaronie, zupach błyskawicznych, i innych gotowych daniach, dosłownie przyprawiają o ból głowy, nerek, wątroby, serca, (i nie tylko). Społeczeństwo w większości przypadków bezkrytycznie podchodzi do sprawy robienia zakupów spożywczych w sklepach. Przekłada się to na masowe choroby przewlekłe, obniża poziom życia jednostek, rodzin, społeczeństwa.

Stoimy przed paradoksem: wiedza kontra wygoda.

Stoimy przed wyborem: zdrowie kontra choroby przewlekłe.

Dzisiejszy stan wiedzy mówi wprost, że większość artykułów spożywczych, które kupujemy w sklepach, przyczynia się do chorób. Gotowe pożywienie w plastikowych opakowaniach to bomba z opóźnionym zapłonem. Argumenty ludzi, że zdrowe jedzenie jest drogie i nie stać ich na nie, nie zawsze przemawiają. Często gotowe jedzenie jest droższe aniżeli produkty, z których można by wykonać danie całościowo. Człowiek nie potrzebuje ilościowo dużo jedzenia, a potrzebuje jakościowo dobre pożywienie – pełne witamin i składników mineralnych, których w gotowcach z białym cukrem i białą mąką – po prostu nie ma.

Stoimy przed przepaścią i powinniśmy wykonać „krok do tyłu”, jeżeli zależy nam na zdrowiu. Dosłownie – cofnijmy się do czasów naszych pradziadków! Nasze geny tkwią daleko w przeszłości, one nie nadążają za przemianami w zakresie żywienia i stylu życia.

Pamiętać także należy, że zdrowie człowieka to nie tylko jedzenie. Zdrowie to stan ducha, to czyste powietrze, to dbanie o przyrodę, o zwierzęta. Zdrowie to życzliwość i pozytywne charaktery ludzkie nas otaczające.

dzieci w kuchni
Kategorie
Relaks w kuchni Zdrowie.

Pożywienie – paliwo dla ciała… i duszy

Pożywienie – paliwo dla ciała i duszy.

Człowiek nie potrzebuje zbyt dużo jedzenia. Człowiek potrzebuje tyle, aby przeżyć. Pożywienie powinno być wartościowe pod względem witamin i składników mineralnych. W związku z tym należy rozumieć, że nie rozchodzi się w odżywianiu o ilość, tylko o jakość. Wszak wiadomo, że jesteśmy tym, co jemy. Według najnowszych badań rodzaj jedzenia może mieć moc uleczania organizmu i usprawniania jego działania.

Człowiek zdrowy to szczęśliwy człowiek. Szczęśliwi ludzie, to piękny świat. Wszystkim nam powinno zależeć na tym, by ludzie byli zdrowi i szczęśliwi, bo wtedy i my będziemy cieszyć się szczęściem. Wymiar fizyczny, psychiczny i duchowy – to główne aspekty zdrowia. Powinno dążyć się do tego, by ludzie byli coraz bardziej świadomi, że sami mogą wpływać na swoje życie i zdrowie.
Racjonalne odżywianie to dostarczanie organizmowi wszystkich produktów spożywczych w odpowiednich proporcjach oraz odpowiedniej ilości dla organizmu. Jasne jest, że trzeba znać podstawy racjonalnego odżywiania się by móc to robić. Znajomość poszczególnych grup pokarmów, wiedza o składnikach mineralnych, witaminach i ich procentowym udziale w żywności na pewno jest bardzo przydatna w procesie realizowania racjonalnego odżywiania. Świadomość siebie i obserwacja zachowań, (kiedy najbardziej chce mi się jeść, czy nie jem czegoś na siłę, czy nie jem z nudów czy nerwów) ma bardzo duży wpływ na to, w jakich ilościach spożywamy posiłki.

Napisano wiele książek i artykułów odnośnie społecznego znaczenia wspólnego jedzenia czy przygotowywania potraw. Jedzenie ma wielkie znaczenie już od narodzin. Zaczynamy drogę życia na Ziemi od dzielenia się jedzeniem (chrzciny), idziemy przez życie częstując jedzeniem (wesele, komunia, urodziny) i na jedzeniu kończymy (stypa po śmierci).
Zapraszamy na obiad znajomych, rodzinę czy przyjaciół. Umawiamy się na spotkania restauracjach, kawiarniach.

Zatem ogromne znaczenie ma to co jemy. Znaczenie ma w czym gotujemy, jak gotujemy i z kim gotujemy.
Wiedza na temat szkodliwości wielu produktów oraz przetworów ma niebagatelny wpływ w temacie racjonalnego żywienia. Biały rafinowany cukier czy biała rafinowana mąka są trucizną 21 wieku, o czym zdaje się  nie być świadomymi wielu ludzi. Spożywanie cukru prowadzi do: osłabienia układu odpornościowego, zaburzeń metabolicznych (wywołuje wszystkie choroby związane z zespołem metabolicznym dotykające serca i mózgu: nadciśnienie, wysoki poziom trójglicerydów, insulinoodporność, cukrzyca), powstawania nowotworów, Alzheimera, zakwaszenia organizmu, pogarsza wzrok, przyśpiesza procesy starzenia się organizmu, przyczynia się do powstawania infekcji bakteryjnych w organizmie, prowadzi do cukrzycy, zmniejsza przyswajalność białek, przyspiesza procesy starzenia się skóry, prowadzi do kamieni nerkowych, zaburza pracę jelit, powoduje migreny, stany zapalne naczyń krwionośnych, uzależnia od węglowodanów, powoduje choroby dziąseł, jest jedną z przyczyn nadaktywności, i powoduje wiele innych negatywnych skutków dla organizmu a zwłaszcza dla dziecka (ponieważ jego ciało i umysł dopiero kształtują się). Podobnie rzecz ma się z białą rafinowaną mąką, a jednak większość ludzi spożywa ją niemal codziennie w różnych postaciach!

Nasz mózg, jelita i żyjące w nich drobnoustroje porozumiewają się ze sobą w swoim języku biologicznym. Mikroby wpływają na nasze emocje, poczucie stresu, samoocenę, podejmowane przez nas decyzje. Jelita są naszym drugim mózgiem i tak powinno się je traktować, tym bardziej, że złożoność działania jest porównywalna z działaniem naszego mózgu. Do tego dochodzi niebagatelny wpływ serotoniny (hormonu, który sygnalizuje nam radość, zadowolenie z życia i dobrostan) – wg różnych źródeł w 90 – 97% produkowanej przez mikroby. Dużej części tego narkotyku szczęścia potrzebują bakterie jelitowe do swego funkcjonowania, więc to nie jest tak, że ich szlachetność nie zna miary. Właśnie dlatego to co jemy na wielki wpływ na ilość serotoniny w organizmie. Im więcej serotoniny zostanie zużytej to transportu jedzenia, tym mniej zostanie na potrzeby naszych uczuć. To co jemy ma także znaczenie w utrzymaniu równowagi w żywotności dobrych bakterii lub opanowaniu ich przez te złe (patogeny).

Warto wspomnieć o tym, że nasz osobisty stosunek do spożywanego pokarmu wpływa na proces przygotowania się systemu trawiennego do zadania wydobycia z pożywienia tego, co potrzebne, i wydalenia tego, co zbędne. Jeśli człowiek cieszy się z tego co zjada, to łatwiej trawi się to w jego organizmie (Zubrzycka-Nowak, M., Rybczyńska, K., 2013).
„Zgodnie z szacunkami ludzki mikrobron jelitowy ma moc wytwarzania około pięciuset tysięcy różnych metabolitów, zwanych zbiorczo metabol omem, a wiele z nich wykazuje działanie neuroaktywne, czyli może wywierać wpływ na układ nerwowy. Niektóre pojedyncze drobnoustroje wytwarzają do pięćdziesięciu metabolitów, w tym hormony, neuroprzekaźniki i inne cząsteczki bezpośrednio komunikujące się z układem nerwowym. (…) Ocenia się, że 40% metabolitów krążących we krwi pochodzi nie od naszych własnych komórek i tkanek, tylko od drobnoustrojów jelitowych”. (Mayer, E., 2020). „Orkiestra drobnoustrojów w jelitach jest w pełni obsadzona wytrawnymi muzykami i gotowa do grania koncertów od pierwszych lat życia. Wybierana przez nas dieta określa nie tylko repertuar, lecz także jakość tych utworów. Ty zaś jesteś dyrygentem tej synfonii” (Mayer, E., 2020).

Kategorie
Dzieci, uczniowie, rodzice, nauczyciele Edukacja, relaksacja, czas wolny, terapia Poranek. Relaks w kuchni

weekend…

Prowadzę bloga od trzech lat. Od tamtego czasu zamieszczam przepisy, zdjęcia, artykuły. Są to wybrane przepisy, bowiem nie na wszystko mam czas. Ale mimo tych nielicznych – wybranych do zamieszczenia i podzielenia się nimi – zamieściłam już tyle, że sama dziwię się jak to zrobiłam. Oczywiście w archiwach komputera mam zdjęcia i zestawienia sprzed roku, bowiem teraz nie mam czasu nawet zapisywać zestawień w folderach.
Co do samego bloga, to cieszę się kiedy ktoś pisze do mnie na pocztę czy Messengera. Świadczy to o tym, że czyta. Cieszę się, kiedy ktoś pyta o przepisy czy artykuły. Niestety przy dwójce małych dzieci i chęci przekwalifikowania się (co wiąże się ze studiami, kursami i szkoleniami oraz egzaminami) – nie zawsze mam czas na odpowiadanie Wam. Staram się, ale często mi to nie wychodzi.
Dzisiaj zamieściłam na swojej stronie internetowej przepisy na dania rybne oraz kilka przepisów na słodkości – przed świętami.
Za chwilę zasiadam do czytania pozycji książkowych, czasopism i materiałów ze studiów podyplomowych. Do tego słyszę, że moje młodsze dziecko znowu kaszle… Życie.
Ale mimo wszystko miłego dnia Wszystkim i zdrowego życia. 😉

Kategorie
Dzieci, uczniowie, rodzice, nauczyciele Edukacja, relaksacja, czas wolny, terapia Poranek. Relaks w kuchni

DietCoach

to zawód przyszłości, poza psychologiem i psychiatrą…

Jak przekonać ludzi, że to co jemy ma wpływ praktycznie na każdą dziedzinę ich życia, zdrowia i samopoczucia? Czy w ogóle przekonywać? A może pracować tylko z tymi, którzy o tym wiedzą i chcą wpływać na swoje życie… Wszak jak mówią: „z niewolnika nie ma pracownika”.
Jak wytłumaczyć komuś, że jeśli ma problem z jelitami – to powinien robić to, to i to… skoro słyszysz, że on nie ma zamiaru zmieniać stylu życia, a już na pewno diety… w duchu sobie myślisz – nie, to nie! W końcu to nie moje cierpienie, tylko twoje! 😉
Czy warto pracować w zakresie zdrowego żywienia z dziećmi i młodzieżą, która demonstracyjnie wyjmuje białe buły z plecaka i ironicznie mówi – że zjada to przez całe życie dzień i w dzień i jeszcze nikt nie umarł? Dzieci z kolei nie jedzą warzyw i owoców, bo nie lubią i nie będą jeść… Nie chodzą na spacery, bo rodzice nie mają czasu… i koniec tematu.
Cóż…
Konsekwencje zdrowotne takiego stylu życia mogą okazać się dramatyczne w skutkach. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak istotne jest zdrowe żywienie, zdrowy styl życia, zdrowa woda, brak stresu. Techniki medytacyjne, joga, tapping, itp. powinny być jednymi z przedmiotów w szkołach by radzić sobie ze stresem. Wiele grup zawodowych także powinno mieć dostęp w zakładach pracy do chwili relaksu i wyciszenia…

Naukowcy już szacują ile ludzi na świecie co roku będzie umierać w konsekwencji złej diety i stylu życia oraz wszechogarniającego stresu. Myślę, że diet coach to jeden z zawodów przyszłości poza psychologiem i psychiatrą.

Przypominam o swoich artykułach odnośnie jelit, stresu, itp. 🙂



Kategorie
Dzieci, uczniowie, rodzice, nauczyciele Edukacja, relaksacja, czas wolny, terapia Relaks w kuchni

Warsztaty kulinarne

Dzieci lubią bawić się w gotowanie. Czy to moje prywatne, czy szkolne – nie zdarzyło mi się, żeby któreś dziecko nie chciało kroić, mieszać, smarować, formować, czy nawet zmywać po przyrządzeniu dania. Zajęcia kulinarne przynoszą frajdę dzieciom. Rozwijają ich logiczne myślenie, uczą ważyć artykuły spożywcze, uczą dodawania i odejmowania a nawet mnożenia i dzielenia. Uczą co jest zdrowe, a co nie. Rozwijają motorykę małą (u mniejszych dzieci), ćwiczą koncentrację, pokazują, że jest przyczyna i skutek. Można by tak wymieniać jeszcze długo. Warto gotować z dziećmi. 🙂

Kategorie
Relaks w kuchni

Latka lecą… a torty wciąż… bez cukru ;)

Stworzyłam już osiem tortów… Początki były trudne i ciężkostrawne. Teraz, z biegiem lat jest coraz lepiej… 😉 Wszystkie były bez cukru lub z minimalną ilością cukru… (zawsze jest to cukier trzcinowy nierafinowany). To nic trudnego. Robi się takie, jakie się lubi. Zna się składniki, ma się dobra zabawę podczas wypieków…

Może nie są dziełem sztuki, ale przecież ja nie jestem cukiernikiem! 😛

Kategorie
Relaks w kuchni

Relaks w kuchni :)

Tak oto w kilku odsłonach wygląda mój relaks w kuchni. Jest tego o wiele, wiele więcej… ale nie jestem w stanie wszystkiego zamieścić.

Jakieś dwadzieścia lat temu w ogóle nie interesował mnie temat jedzenia, a programy kulinarne omijałam szerokim łukiem. Śmieszyły mnie. Zastanawiałam się czy kto to w ogóle ogląda…

Dziesięc lat temu, może odrobinę zmieniłam zdanie – ale tez bez fajerwerków…

Cztery lata temu postanowiłam przejść na totalnie zdrowe jedzenie, choć szczerze mówiąc wcześniej nie było najgorzej… Trochę moja ciąża pokrzyżowała mi plany – ale wiele nauczyła o ludziach…

Trzy lata temu pełną parą poszłam w kierunku zdrowia i edukacji prozdrowotnej!

Działam w kuchni, by pokazać, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Cały czas przyrzekam sobie, że jak młodsza podrośnie – to wtedy zaszaleję z działalnością promującą zdrowie!

A póki co… 😉

Koktajle
Dziecko kroi
Pizza
Pracujemy z dziećmi
Szarlotka
Jagielnik
Bułka drożdżowa
Bułka drożdżowa z cynamonem
Ciasto szpinakowe
Makowiec
Chleb na zakwasie
Zapiekanka
Tort
Tarta ze szpinakiem

I wiele, wiele innych potraw, które póki co wykonuję z dziećmi – bo takie mam uwarunkowania. 😛