Nie chciało mi się ostatnio nic pisać. Chyba tak ze dwa lata nie mam weny twórczej… A może wenę mam, tylko mi się nie chce… 😉 Jestem osobą, która ciągle coś wymyśla i ciągle obserwuje, że tego typu „wymyślanie” kompletnie nie jest rozumiane przez innych. Generalnie ludziom potrzebne jest monotonne życie, z telefonami w ręku, komentowanie w stylu hejtu postepowania innych – ale broń Boże nie wychylanie się z własnymi pomysłami. Dlaczego? Bo skoro sami hejtują innych, to ktoś może zhejtować ich. Naturalna kolej rzeczy, prawda?.. Do tego w mentalności ludzi króluje znalezienie jednego zakładu pracy, w którym przepracuje się ze 40 lat… Dlatego domeną większości ludzi jest życie z dnia na dzień. Bez spektakularnych osiągnięć czy posiadania własnego zdania. Przecież i tak nic się nie wskóra z tym zdaniem…
Obserwuję częste absurdy na tym świecie. Nie godzę się z nimi, ale jako jednostka nic nie zdziałam, skoro wszyscy (a przynajmniej większość) uważa, że taka jest kolej rzeczy, trzeba się ze wszystkim pogodzić i żyć… Cicho żyć i nie narażać się z wypowiadaniem swoich opinii na głos. 😉 Więc się żyje. 😛
Ale w międzyczasie….
Świece sojowe zapachowe
Samodzielne tworzenie świec sojowych z dziećmi czy młodzieżą przynosi ogromną frajdę i satysfakcję. Ponadto jest to doskonały sposób na integrację grupy.
Polecam taki sposób spędzania czasu na przedmiotach artystycznych, lekcjach wychowawczych czy po prostu spotkaniach po lekcjach.
Nie ma co ukrywać, że obecnie mamy deficyt spotkań człowieka z człowiekiem. Psycholodzy biją na alarm, że w obecnych czasach jesteśmy samotnymi jednostkami. Rzecz jasna nikt do tego nie przyzna się, bo bycie samotnym nie jest „modne”. Teraz mówi się o posiadaniu setek przyjaciół – ale w istocie dziecko, młodzież czy dorosły jest samotny. Kontakty w większości prowadzone są poprzez media społecznościowe. TAM komentuje się, rozmawia, nawiązuje znajomości. Jednakże „tam” to nie tu i teraz. Tu i teraz nasze dzieci prowadzą samotną egzystencję (stąd między innymi wysoki odsetek depresji wśród tej grupy wiekowej oraz większa ilość samobójstw).
Ludzie nie spotykają się, nie rozmawiają „face to face”. I choćby nie wiem ile razy ktoś temu zaprzeczał i chwalił się posiadaniem wielu przyjaciół to statystyki i badania w tym zakresie są bezlitosne.
Pytanie brzmi: Co z tym MY jako świadomi dorośli robimy? Nic. Bo sami jesteśmy samotni, stajemy okoniem podczas ewentualnych nowych znajomości. Nie ufamy sobie nawzajem. I może czas rano przed lusterkiem otwarcie to powiedzieć. Teraz tyle mówi się o ” budowaniu i podtrzymywaniu relacji” . A czy ktoś tego uczy w szkole? Relacje zaczynają się od kolebki. Relacje powinny być zdrowe. Relacje nie mogą polegać na rywalizacji. Człowiek powinien pomagać drugiemu człowiekowi i nie śmiać się z czyjejś ułomności, inności, ograniczeń. Nie powinien też zazdrościć statusu, pieniędzy, osiągnięć (czy w szkole ocen).
Czy ktoś jest tego uczony? Nie. To skąd ma wiedzieć jak to robić? Szkoła z reguły uczy rywalizacji a ciągłe reformy co kilka lat sieją frustrację i chaos. Mówię o szkole – bo tam nasze dzieci spędzają najwięcej czasu.
Wszystko pozostaje w rękach ludzi o racjonalnym, spokojnym podejściu do życia. 😉 wierzących we własne możliwości i otwartych na innych.
Trzeba budować mosty a nie je spalać.
I tak od propozycji robienia świec doszliśmy do poważnych tematów samotności, integracji ludzi, zrozumienia i tolerancji.
Podczas robienia świec czy innych prac plastycznych, kulinarnych, itp. w repertuar rozwoju wchodzi także ten duchowy rozwój, ćwiczenia wrażliwości, kreatywności, budowania wiary w siebie. Warto nie zapominać o przedmiotach ścisłych i przyrodniczych, o których można otwarcie wspominać podczas robienia świec: matematyka, fizyka, chemia, biologia. Można tu wyłożyć uczniom setkę różnych zagadnień z obszaru podstawy programowej w edukacji szkolnej (co odmieniane jest przez przypadki setki razy każdego miesiąca – w tym kraju).
Co jeszcze oferują takie prace manualne? Sensoplastyka, rozwijanie motoryki małej, zapachy, dotyk, i tak dalej.
Dlatego do dzieła!
Na co trzeba uważać przy robieniu świec? Na alergie na używane produkty oraz na dość wysoką temperaturę topnienia wosku sojowego (czy innego roślinnego). A także trzeba być ostrożnym jeśli podczas pracy używa się szklanych słoików (ryzyko skaleczenia). Ale wszystko zależy od grupy wiekowej osób, z którymi pracujemy.
Znaczenie „toksyczny człowiek” przybiera coraz to nowe znaczenia. Może być rodzaj toksycznej osobowości, która zaburza pole bioenergetyczne współrozmówców, znajomych, itp. i wcale nie jest to teraz rzadkie zjawisko. Drugi rodzaj to dosłowne zatrucie organizmu np. lekami, narkotykami czy metalami ciężkimi. Kolejny aspekt toksyczności człowieka to zatruwanie środowiska wokół siebie, niszcząc szansę na zdrowe życie przyszłych pokoleń. Toksyczne działanie prowadzi do toksycznego organizmu, a to zaś często do toksycznych zachowań. Ludzkość jest na etapie ogromnego zniszczenia Ziemi i sprawienia, że większość śmiertelnych chorób to ingerencja w środowisko i procesy zachodzące w świecie przyrody. Człowiek nie dba o Ziemię i o siebie samego.
Świat tonący w toksynach (w tym metalach ciężkich),
plastiku i sprzęcie elektronicznym
„Każdego dnia świadomie czy bezwiednie, poruszasz się w środowisku, które jest toksycznym polem minowym. Od kanapy, na której siedzisz, do szamponu czy niegniotących się ubrań – cały czas narażasz się na toksyny, które powoli gromadzą się w twoich komórkach i organach”.
dr Gerald P. Curatola („Jama ustna – klucz do zdrowia”)
„Toksyny nasyciły wodę, unoszą się w powietrzu i przenikają do gleby. Wchłaniamy je wraz pokarmem, napojami i powietrzem, które wchłaniamy, a także co gorsza, ze środków czystości, higieny osobistej i kosmetyków. Toksyny czają się w naszych kuchniach, w dywanach i na meblach. Są stałym elementem współczesnego życia”
dr Amy Myers
Toksyny to groźne substancje, trucizny, które przedostając się do organizmu w niekontrolowany sposób sieją zniszczenie. Trują nas powoli lub szybko w zależności od ilości tych toksyn. Zatruwają narządy (przede wszystkim wątrobę i mózg), powodując zatrucia, choroby psychiczne, roztrojenie pracy układu hormonów. Odkładają się w tkankach dezorganizując działania mechanizmu obronnego naszych ciał. Do toksyn zalicza się: metale ciężkie (rtęć, arszenik, kadm, ołów, inne), mykotoksyny (produkuje je pleśń) oraz setki tysięcy chemikaliów przemysłowych wykorzystywanych w produkcji pożywienia, mebli, samochodów, itd.
W dzisiejszych czasach można mówić o pladze toksyn i metali ciężkich: w powietrzu, kosmetykach, jedzeniu, perfumach, w środkach czyszczących dom, w meblach, w materacach, w plombach dentystycznych, lekach, ubraniach, farbach do włosów, zabawkach, przyborach szkolnych, itd. Wyobraź sobie, że nawet w kremie nawilżającym mogą znaleźć się metale ciężkie, które rozkładają się w tłuszczu Twojego mózgu (chroniącym komórki nerwowe). Oprócz metali ciężkich mamy do czynienia także z szeregiem sztucznych związków chemicznych, które w większych ilościach są dla naszego organizmu bardzo toksyczne. Weźmy tu na przykład pestycydy dodawane do upraw rolniczych na szeroką skalę – ale nie tylko. Znajdują się one także w produktach farmaceutycznych i kosmetykach. Możesz je znaleźć również w piance wypełniającej Twoją kanapę.
Bardzo zły wpływ na nasz mózg i cały organizm mają metale ciężkie, zwłaszcza aluminium i rtęć, ale także kadm (np. z dymu papierosowego), ołów, chlor, brom, nikiel. Metale ciężkie znajdują się praktycznie na każdym kroku. Stąd trudno jest chronić się przed nimi.
Obecnie jesteś narażony na wpływ chemicznych związków toksycznych – bardziej niż kiedykolwiek! Człowiek w drodze ewolucji nie wykształcił mechanizmów obronnych przed chemikaliami, bowiem zbyt szybko nastąpiła rewolucja przemysłowa. A to właśnie przez tę rewolucję w szybkim tempie nastąpiła plaga chorób takich jak: rak, choroby serca, Alzheimera, inne.Oddychamy chemiczną zupą – obcą dla naszego organizmu! Co gorsza, non stop wymyślane są kolejne toksyny, których wpływu na organizm nie zbada się w ciągu krótkiego okresu czasu.
Niestety, jeśli SAM nie zadbasz o siebie i swój organizm – będziesz jedną z ofiar uprzemysłowienia.
Podkreślmy to raz jeszcze: organizm ludzki nie potrafi walczyć z taką ilością chemikaliów, które nas obecnie otaczają. Cały czas ich przybywa przy systematycznym niszczeniu przyrody. Kiedy toksyny wchodzą do naszego organizmu zaczyna on pracować na wysokich obrotach. Metale ciężkie w tym rtęć przenikają przez barierę krew – mózg narażając nas na liczne schorzenia i choroby. Można tu wymienić: stan zapalny, depresję, lęki, ADHD, autyzm, nowotwory, zaburzenia neurologiczne, stwardnienie rozsiane, wypadanie włosów, kołatanie serca, zmęczenie, migreny, zaburzenia tarczycy i wiele innych.
Niestety, nie ma możliwości unikania metali ciężkich i toksyn. Te trucizny znajdują się na każdym kroku. Można jednak powziąć kilka kroków praktycznych w celu zminimalizowania zagrożenia:
Staraj się kupować kosmetyki naturalne, nie używać plastiku, uważać na dania z ryb (mogą zawierać rtęć), ubrania pierz w naturalnym proszku, używaj kremów roślinnych/ziołowych. Nie używaj odświeżacza powietrza, używaj naturalnych świec podczas relaksu. Czytaj etykiety robiąc zakupy spożywcze i inne. Kupuj warzywa i owoce z upraw ekologicznych (bowiem pestycydy używane przy hodowli roślin oraz antybiotyki u zwierząt są rujnujące dla naszego mózgu).
Do sprzątania mieszkania kupuj środki czyszczące NATURALNE. Nie zdajesz sobie sprawy jak niszczące dla organizmu są opary z popularnych środków czyszczących.
Im człowiek jest młodszy, tym bardziej chemikalia są dla niego niebezpieczne!
Ponadto: systematycznie wietrz swoje domy, pokoje, pomieszczenia, w których przebywasz. Związki toksyczne znajdują się także w farbie na ścianie, meblach (przede wszystkim nowo zakupionych), dywanach, osadzają się na przedmiotach – jeśli mieszkasz blisko ruchliwej ulicy. Sprawdzaj stan powietrza zanim zdecydujesz się na spacer po okolicy. Z rozmysłem kupuj ubrania i przybory codziennego użytku. Nie przechowuj pożywienia w plastikowych pojemnikach. Nie spożywaj pokarmów z puszek, plastikowych kubków i talerzyków.
Musisz też wiedzieć, że niektóre naturalne substancje, wytwarzane przez pleśnie i niektóre bakterie bywają równie toksyczne, co sztuczne związki chemiczne i mogą wywoływać podobne problemy zdrowotne mózgu czy inny narządów. Pleśń, którą widzisz na produktach spożywczych, na ścianach w budynkach, między deskami podłogi. To wszystko stanowi silne związki toksyczne, truciznę dla twojego organizmu.
A co w sytuacji, jeśli toksyny i metale ciężkie zostały wprowadzone do organizmu? A jest to sytuacja wręcz pewna!
Jest kilka sposobów na odtruwanie organizmu i wzmocnienie go poprzez dietę i konkretne gatunki roślin. Najskuteczniejszym, jak dotąd, sposobem usuwania metali ciężkich z organizmu jest spożywanie niżej wymienionych pokarmów:
– spirulina,
– sproszkowany młody jęczmień,
– liście kolendry,
– dzikie borówki amerykańskie,
– algi morskie Dulse,
– woda z sokiem z cytryny (na czczo każdego ranka),
– sok z aloesu,
– herbatki ziołowe po konsultacji ze specjalistami w tym zakresie.
Pokarmy te powinno spożywać się codziennie jako dodatki do zup, surówek, koktajli, smoothie, itp., herbatki zaś zgodnie ze wskazaniami. Oprócz właściwości oczyszczających organizm z metali ciężkich i innych toksyn mają również mnóstwo składników odżywczych, minerałów i witamin.
Do tego można dodać selen, który ma między innymi właściwości oczyszczające z toksyn, jednak tu należy uważać z dawkowaniem.
Ponadto powinnaś i powinieneś wykluczyć z diety żywność przetworzoną i gotową do spożycia. To właśnie tam jest najwięcej używanych chemikaliów. To, co zdrowe dla ciebie zdrowe do jedzenia – to także wspiera twój organizm. O zdrowych produktach w innym rozdziale.
Oprócz pożywienia skuteczna może okazać się sauna, podczas której z potem wydalane są toksyny z organizmu.
Oprócz toksyn groźna stała się dla nas także elektryczność. Zatrważająca wciąż powstająca ilość telefonów komórkowych, tabletów, komputerów, sprzętu kuchennego, wi-fi, itp., sprawia, że pole elektromagnetyczne coraz bardziej wywiera na nas wpływ.
W tym przypadku także należy ograniczyć używanie sprzętu do koniecznego minimum i nie spać z telefonem pod poduszką.
CIEKAWOSTKA!
Przy produkcji wyrobów, których używamy każdego dnia gotując, sprzątając i dbając o nasze ciała wykorzystuje się od 80 – 100 tysięcy różnych sztucznych związków chemicznych. Większość z nich jeszcze 100 lat temu nie istniała. Tylko 1000 z tych związków zostało przebadane pod kierunkiem szkodliwości na ludzki organizm. Wiele z tych przebadanych – okazało się być silnie toksycznymi. Związki te zjadamy wraz z pokarmem, oddychamy nimi, myjemy naczynia i pierzemy. Oprócz tego chemia znajduje się w ubraniach, które zakładamy na siebie, perfumach, dezodorantach. W telewizorach, komputerach, telefonach. Wdychamy podczas spaceru i w domach. W ten sposób trafiają do naszych ciał i mózgów.
Do tego dodaj też sztuczne barwniki, wzmacniacze smaku- określane jako „E” na etykietach produktów, które zjada się na śniadanie, kolację czy obiad – nie licząc przekąsek. Ukryte są po różnymi numerami dodawanymi do „E” – np.E621- glutaminian sodu, który może powodować choroby degeneracyjne mózgu (Parkinsona, Alzheimera). Może powodować bóle głowy, osłabienie, mdłości, poczucie palenia w dołku, nowotwory. Celem tego wzmacniacza smaku jest wywołanie poczucia głodu i powodowanie uzależnienia od pokarmu, który go zawiera.
Bibliografia:
Woś H., Staszewska-Kwak A., Żywienie Dzieci, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa, 2012
Burnett, D., Dlaczego rodzice tak cię wkurzają i co z tym zrobić, Insignis Media, Kraków 2020
Goodman, J., Sezon na zdrowie. Jak nie chorować w toksycznym świecie, Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2022
O czym lekarze ci nie powiedzą, Nr 8 (2019), artykuł: Podkarmianie mózgu, str.
Magrini, M., Mózg. Podręcznik użytkownika. Uproszczona instrukcja obsługi najbardziej skomplikowanej maszyny świata, JK Wydawnictwo, Łódź 2021
O czym lekarze ci nie powiedzą, Nr 9 (2021), artykuł: Jak wspomóc uczenie się?, Joanna Brejecka – Pamungkas str. 44-45
O czym lekarze ci nie powiedzą, Nr 12 (2020), artykuł: Zawróć ze ścieżki neurodegeneracji, str. 48-53
O czym lekarze ci nie powiedzą, Nr 8 (2020), artykuł: „Nakarm swój tajemniczy organ”, str. 36
Wyszomirski, K., Biohaking 2, Przewodnik dla zaawansowanych, Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2021
Naidoo, U., Dieta dla zdrowia psychicznego, JK Wydawnictwo, Łódź 2021
Feldman Barret, L., Mózg nie służy do myślenia, JK Wydawnictwo, Łódź 2021
Jandial, R., Jak otworzyłem mózg, JK Wydawnictwo, Łódź 2021
Pedre, V., Szczęśliwe jelita, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2019
Goleman D., Inteligencja emocjonalna, Media Rodzina, Poznań 1997
Tribole, E., Resch, E., Jedzenie intuicyjne bez radykalnych zasad, zakazów i diet, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2022
Kugelstadt, A., Gdy ciało i dusza wysyłają s.o.s.. Jak przyczyny chorób odnaleźć w psychice? Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2021
Bulsiewicz, W., Zdrowie, energia, lekkość. Błonnikowy program dla jelit, JK Wydawnictwo, Łódź 2022
Greger Michael H., Stone, G., Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, Aby dłużej cieszyć się zdrowiem, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2020
Ellison, S., Zdrowa i naturalna suplementacja. Bezpieczne kuracje ratujące życie, Wydawnictwo Vital, Białystok 2018
Fleck, A., Uzdrawiająca moc mózgu. Wielkie kłamstwa o tłuszczu., Wydawnictwo Amber, Warszawa 2019
Lugavere, M., Jedz jak geniusz. Kompania Mediowa sp. z o.o., Warszawa 2021
Bryson, B., Ciało. Instrukcja dla użytkownika., Wydawnictwo Zysk i spółka, Poznań 2022
Kossobudzka, M., Człowiek na bakterie. Jak czerpać energię i zdrowie z jelit. Wydawnictwo Agora, Warszawa 2018
Strunz, U., Witaminy czy i dlaczego pomagają. Kiedy i jak bezpiecznie je stosować., Wydawnictwo Vital, Białystok 2019
Green, Peter H. R., Jones, R., Celiakia – autodiagnoza i samodzielne leczenie., Wydawnictwo Vital, Białystok 2019Curatla, Gerald P., Reverand D., Jama ustna – klucz do zdrowia., Wydawnictwo Vital, Białystok 2018
Gardiner, B., Uduszeni. Toksyczna prawda o powietrzu, którym oddychamy., Wydawnictwo Relacja, Warszawa 2019
William, A., Boski lekarz, Studio Astropsychologii, Białystok 2022
Myers, A., Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne, Wydawnictwo Vital, Białystok 2020
Łyszczek, M., Suplementy od A do Z, Wydawnictwo Publikat, Poznań 2022
aż znajdzie się taki jeden, który nie wie, że się nie da,
i on to robi.”
Albert Einstein
„Błędy służą do tego, by się z nich uczyć i potem zaczynać od nowa.
Właśnie dlatego ludzie z biegiem czasu mogą zyskać mądrość – jeden z ostatnich parametrów na naszym panelu sterowania”.
Marco Magrini („Mózg. Podręcznik użytkownika…”)
Według słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, sukces to:
1. Pomyślny wynik jakiegoś przedsięwzięcia, osiągnięcie zamierzonego celu.
2. Zdobycie sławy, majątku, wysokiej pozycji itp.
Domyślam się, że nie zawsze odnosiłeś czy odnosiłaś sukcesy, prawda? Zapewne Twoje reakcje na niepowodzenie były różne… od zniechęcenia, poprzez smutek, rozpacz po zaniechanie danej czynności, a może nawet po zgorzknienie i całkowitą rezygnację wręcz utratę wiary w siebie.
Zupełnie niepotrzebnie…
Wiedz, że nie ma człowieka na świecie, który odniósłby sukces, nie zaliczając wcześniej WIELU porażek! Można nawet powiedzieć, że porażki doprowadzają do sukcesu, pod warunkiem, że nas nie zniechęcają do działania. Gdybyśmy nie spotykali na swojej drodze trudności, wówczas nie doszlibyśmy do zamierzonych sukcesów.
Porażkę, trudność czy niepowodzenie traktuj jako naukę, swoiste kamieniena drodze do osiągnięcia swego celu.
Psycholog z Uniwersytetu Stanowego Michigan – Jason Moser – przeprowadził wiele badań na temat reagowania mózgu na popełniane błędy. Okazało się, że mózg podczas popełniania pomyłek rozwija się! Dzieje się tak dlatego, że mózg uczy się na podstawie popełnianych błędów, staje „twarzą w twarz” przed nie zrealizowaniem swoich oczekiwań i zaczyna kombinować co zrobił nie tak. Nauka, czyli wyciągane wnioski, płynące z porażek mają decydujące znaczenie w odnoszeniu sukcesu. To pokazały badania na mózgu oraz obserwacje ludzi odnoszących powodzenie w życiu.
Jeśli jeszcze Ciebie to nie przekonuje, spójrz poniżej na przykłady ludzi, którzy nie byli wolni od popełniania porażek.
Czy kojarzysz kto jest na zdjęciu?
Walt Disney zanim stał się znany dzięki tym wymyślonym przez siebie postaciom – zaliczył wiele porażek. Jednak był uparty, pracowity, wytrwały, wierzył we własne pomysły i dążył do celu. Chciał spełnić swoje marzenia i to zrobił… Stał się sławny na cały świat.Był jednym z najwiekszych twórców przemysłu rozrywkowego. Wraz ze swoim btratem założyli znaną dzisiaj pod nazwą – The Walt Disney Company. Jest to druga co do wielkości korporacja mediowa świata.
—————————————————————————————-
Maria Skłodowska – Curie – dwukrotna laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie chemii. Wraz z mężem odkryli rad i polon. Mawiała, że „trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie. Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiagnąć to, za wszelką cenę”. Wniosek z tych słów nasuwa się sam – u niej też nie obyło się bez porażek. Jej życie nie było usłane różami. Pracowała dużo i wytrwale zaliczając wzloty i upadki. Dziś powiedzielibyśmy – zaliczając porażki i sukcesy.
———————————————————————————
A czy słyszeliście o nazwisku: Thomas Edison? Tak! Ten człowiek wynalazł żarówkę. Jednak zanim to zrobił – przeprowadził wiele nieudanych prób – podobno 10000. Były to małe kroki, prowadzące w końcu do celu – odkrycia elektrycznej żarówki. I choć kroki te uznawano i uznaje się za „porażki”, to czy w istocie były one porażkami – wszystko zależy od punktu widzenia.
Edison zapytany o swoje niepowodzenia podczas pracy nad wynalezieniem żarówki, odpowiedział: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań”. Myślicie, że było mu łatwo? Jak Wam się wydaje, czy opinia społeczna była mu życzliwa? Otóż nie była. Podobnie jest do dzisiaj z podejściem społeczeństwa do porażek sąsiadów. 😉
Co ciekawe, Edison nie skończył nawet podstawówki! Pasja, wiara w swoje działania i upór doprowadziły go do sukcesu!
————————————————————————————–
Kolejny człowiek Alfred Einstein – laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki, który również wiedział, czym jest porażka, zanim osiągnął sukces. Co więcej, mawiał, że jeśli nie chce się mieć w życiu porażek, to nie należy mieć żadnych nowych pomysłów. Każdy nowy pomysł obarczony jest ryzykiem niepowodzenia.
Jako ciekawostkę powiem Wam, że nauczyciele nie lubili Einsteina, myśleli nawet, że jest chory umysłowo… Dla wielu może to być pokrzepiające.
——————————————————————————————–
I to jeszcze nie wszyscy!
Stephen King i J.K.Rowling. To pisarze. Pierwszy był tak niezadowolony ze swojej książki, że wyrzucił ją do kosza. Żona wygrzebała ją i zaniosła wydawcy! Książka okazała się bestsellerem, jak i 70 pozostałych napisanych przez Kinga.
J.K. Rowling – autorka serii przygód Harrego Pottera żyła w biedzie, dopóki nie opublikowała pierwszej książki. Ale nie było łatwo ją wydać. Jej maszynopis odrzuciło kilkanaście wydawnictw! Obecnie jest jedną z najbogatszych i najsławniejszych kobiet na świecie! Sprzedaż jej książek osiągnęła pułap 500 mln sprzedanych egzemplarzy (a wydawnictwa mogą pluć sobie w twarz, że nie wyczuły drzemiącego w autorce potencjału).
——————————————————————————
Henry Ford nie miał matury, a stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie! Myślisz, że było mu łatwo i wszystko w życiu przyszło bez porażek? Nic bardziej mylnego.
Jednak Ford mawiał, że „porażka jest po prostu szansą, żeby spróbować jeszcze raz, tym razem bardziej inteligentnie/mądrzej”.
——————————————————————————————-
Winston Churchil powiedział: “Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu”. Zastanawiasz się może, dlaczego wypowiedział te słowa? Wiedział, o czym mówi, bo zaliczał porażkę za porażką. Jednak… nie bał się przeciwności losu i wytrwale dążył do zamierzonego celu. I udało mu się. Został jednym z najlepszych premierów Wielkiej Brytanii. Otrzymał Nagrodę Nobla oraz honorowe obywatelstwo USA.
————————————————————————————
Można by tak jeszcze długo wymieniać sławnych, bogatych ludzi, którzy mimo wielu niepowodzeń (porażek) – osiągnęli sukces. Porażki są nieodzowną częścią w zasadzie każdego sukcesu. Raczej nie obserwuje się u nikogo samych powodzeń i odnoszenia sukcesów bez wcześniejszych trudności w dązeniu do obranego przez siebie celu.
Tylko osoba, która nie robi nic – na pewno nie poniesie porażki.
Ludzie osiągający zamierzone cele w danej sferze życia mają i mieli wiele wspólnych cech, których nie posiadają ludzie nie odnoszący takich sukcesów. Do podstawowych kompetencji, pozwalających na dobre podejmowanie decyzji można zaliczyć: motywację, wiedzę, wyobraźnię i uwagę. Do innych, sprzyjających powodzeniu cech należą między innymi:
Tak naprawdę sukces i porażka to słowa róznie przeżywane i definiowane przez każdego z nas. Dla jednych porażka jest szansą, dla innych jest wstydem i powodem zamknięcia się w sobie. Jedni po niepowodzeniu załamują się, stają się zazdrośni i podstępni w stosunku do ludzi, natomiast inni dzięki porażkom –nabierają wiatr w żagle do następnych działań.
Dlaczego tak się dzieje. Do której z kategorii TY zaliczasz się?
Człowiek, jak już dowiedzieliście się z poprzednich rozdziałów – to złożona „inżynieria”. W naszych mózgach nie dzieje się nic bez przyczyny lub bez celu, a to dlatego, że jako gatunek mamy za zadanie – przetrwać. W związku z tym z przetrwaniem gatunku wiążą się wszystkie reakcje w organizmie. Każdy z nas ograniczony jest przez chemiczne działania naszego mózgu. W naszym „systemie zarządzania” mamy takie bodźce mózgowe, które mogą wynagrodzić określone działanie lub do niego zniechęcić. Nazywa się to układem nagrody. Dopamina jest tym hormonem, który sprawia między innymi, że jesteśmy z czegoś lub z siebie zadowoleni. Układ zadowolenia współpracuje z układami: uczenia się (wzmacnianie motywacji do powtarzania danej czynności), pamięci (zapamiętywanie doświadczeń na przyszłość), uwagi.
W zależności od kondycji mózgu, czyli odżywienia, nawodnienia, ale także przeszłych doświadczeń, umiejętności uczenia się, panowania nad emocjami, czy wyciągania wniosków – wyznaczamy sobie tok naszych działań. Jednym zdaniem: Do osiągnięcia sukcesu potrzebne są zasoby z różnych kategorii, od pożywienia, poprzez doświadczenia (czyli krótko mówiąc – wiek danej osoby), po działania i odporność psychiczną. Panowanie nad emocjami, umiejętnośc kontrolowania i panowania nad stresem, opanowanie, cierpliwość w czekaniu na efekty działania – to wszystko ma znaczenie podczas długoterminowej pracy osiągania zamierzonych celów.
Popatrz na poniższą ramkę z umiejętnościami ludzi odnoszących częściej sukcesy oraz brakiem tych umiejętności u ludzi częściej odnoszących niepowodzenie (poddających się po porażce). Wyobraź sobie, że wiele z tych cech, prowadzących do sukcesu, można wypracować w sobie jeśli naprawdę chce się osiągać zamierzone cele. W wielu przypadkach człowiek może nauczyć się panowania nad emocjami, planowania kroków, by osiągnąć sukces lub nie zrażać się ewentualną porażką, itd. Jedynym ograniczeniem jest chęć do działania i uczenia się.
Zapewniam Cię raz jeszcze, że zdrowe i wartościowe odżywianie się oraz ćwiczenia fizyczne są arcyważnymi aspektami w kontekście samopoczucia psychicznego i fizycznego.
Żeby być bliżej osiągania sukcesów, warto do tematu podejść kompleksowo. Poza prawidłowym odżywianiem organizmu (a w szczególności mózgu), poza ruchem i ćwiczeniami fizycznymi, poza relaksacją – powinno się również podejść racjonalnie do marzeń, celu, sukcesu (który chcemy osiągnąć) i ustalić plan działania.
CIĄG DALSZY NASTĄPI 😉
Literatura:
Bryson, B., Krótka historia prawie wszystkiego, Wydawnictwo Zysk i Spółka, Poznań 2016
Bryson, B., Ciało. Instrukscja dla użytkownika, Wydawnictwo Zysk i Spółka, Poznań 2022
Feldman Barret, L., Mózg nie służy do myślenia, Wydawnictwo JK, Łódź 2021
Syed, M., (2017) Metoda czarnej skrzynki, Wydawnictwo Insignis Media, Kraków 2017
Goleman D., (1997) Inteligencja emocjonalna, Media Rodzina, Poznań
Friedman H.S., (2003) Uzdrawiająca osobowość, Wydawnictwo GWP, Gdańsk
Rosenthal, N.E., Umysł doskonały, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2020
Eagleman, D., Mózg incognito. Wojna domowa w twojej głowie, Grupa Wydawnicza PWN Carta Blanca, Warszawa 2012
Marcela, M., (2020) Jak nie zwariować ze swoim dzieckiem. Edukacja, w której dzieci same chcą się uczyć i rozwijać, Wydawnictwo Muza, Warszawa
Marcela, M., (2020) Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku, wszystko co możesz zrobić, aby edukacja miała sens, Wydawnictwo MUZA, Warszawa
Robinson, K., Aronica, L., (2018) Ty, Twoje Dziecko i Szkoła, Wydawnictwo Element, Gliwice
Juul, J. (2014) Kryzys szkoły, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna
Juul, J., (2016) Zamiast wychowania, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna
Siegel, D. J., (2020) Potęga obecności, Wydawnictwo Mamania, Warszawa
Stern, A., (2016) …I nigdy nie chodziłem do szkoły, Historia szczęśliwego dzieciństwa, Wydawnictwo Element, Gliwice
Stebnicki, W., (2014) Edukacja domowa, Edukacja przyszłości, Wydawnictwo Fijor
Greene, R. W., (2014) Trudne emocje u dzieci, Wydawnictwo Samo-Sedno, Warszawa
Zubrzycka-Nowak, M., Rybczyńska, K., (2013) Coaching zdrowia, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot
Shetty, J., Zacznij myśleć jak mnich, Wydawnictwo Insignis Media, Kraków 2020
Gordon, T., Wychowanie bez porażek w szkole, Instytut WyadwniczyPaX, Warszawa 2000,
Faber, A., Mazlish, E., Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i szkole, Wydawnictwo Media Rodzina, Poznań 1996
Birch, A., Malim T., Psychologia rozwojowa w zarysie. Od niemowlęctwa do dorosłości, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999,
Dudley, G., A., Jak podwoić skuteczność uczenia się. Techniki sprawnego zapamiętywania i przywoływania informacji, Wydawnictwo Medium, Warszawa 1994
Psychologia, Newsweek, 5/2021, str. 58-61, artykuł „Niedosyt od Adama i Ewy”
UMIEJĘTNOŚĆ ZDROWEGO ODŻYWIANIA SIĘ I PROWADZENIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA POWINNY ZNALEŹĆ SIĘ NA LIŚCIE KOMPETEMCJI PRZYSZŁOŚCI I BYĆ NAUCZANE W SZKOŁACH I PRZEDSZKOLACH.
Profilaktyka chorób, a przez to oszczędność w obszarze wydatków na opiekę zdrowotną w przyszłości – to powinno być celem rządów rozmaitej maści. W zdrowym ciele – zdrowy duch.
————————————————————————
Zacznę od prezentacji na zajęciach u mojej córki w przedszkolu…
zdrowe odżywianie się
zdrowe odżywianie się
Zajęcia z najmłodszymi dziećmi niosą ze sobą wiele radości i satysfakcji. Małe dzieci są otwarte, zaciekawione, chłoną wiedzę, starają się wykonać coś na tyle dobrze, na ile pozwalają im możliwości. Nie są jeszcze zainfekowane tak zwaną cywilizacją, która niestety niszczy w ludziach to co najlepsze.
Małe dzieci mówią, co myślą, nie owijają w bawełnę, nie kalkulują komu co powiedzieć, żeby im się opłacało… W takiej atmosferze miło się pracuje i przeprowadza zajęcia. 😉
Zajęcia dotyczyły między innymi podstaw zdrowego odżywiania się. Rozmowa dotyczyła witamin, warzyw, owoców, zdrowych słodyczy, itp. a przy okazji zrobiliśmy sorbet i lemoniadę. 😉
zdrowa lemoniada
zdrowy sorbet
————————————————————————-
Umiejętność zdrowego odżywiania się i prowadzenie zdrowego stylu życia – powinny zostać oficjalnie zakwalifikowane do kompetencji przyszłości i systematycznie kształtowane w drodze edukacji w szkołach i przedszkolach.
Obecnie do kompetencji przyszłości zalicza się:
Kreatywność
Umiejętności przetwarzania i interpretacji złożonych informacji.
Przedsiębiorczość i inicjatywa.
Przywództwo i zarządzanie innymi.
Podstawowe umiejętności cyfrowe.
Zaawansowane umiejętności informatyczne i programowanie.
Wszystkie te kompetencje ze szczególną uwagą i dużymi środkami finansowymi – rozwijane są w szkołach. Edukacja nastawiona jest na komputeryzację, kształtowanie umiejętności posługiwania się komputerami, tabletami, elementami robotyki, kodowania i programowania, itd. Takie są wytyczne.
Dla mnie istotnym pytaniem jest: Dlaczego zapomina się o nawykach dotyczących zdrowia? Czy kreatywne myślenie i programowanie komputerów będzie możliwe przy ogromie chorób i dolegliwości, o których wiadomo, że będą ciemiężyć ludzi w niedalekiej przyszłości? jak organizm poradzi sobie z tymi „kompetencjami”, jeśli będzie niedożywiony, zgarbiony, nieszczęśliwy?
Coraz częściej mówi się o postępujących (w bardzo szybkim tempie) chorobach cywilizacyjnych. Choroby przewlekłe, nowotwory, depresje, inne, stają się plagą, epidemią 21 wieku. Niestety żywienie staje się coraz mniej jakościowe, organizmy są niedożywione, jakość pracy narządów ciała zwyczajnie obniża się.
Naukowcy, psycholodzy, lekarze, dietetycy biją na alarm. Rządzący kierują się innym tokiem myślenia. 😉
Już lekarze, psycholodzy, psychiatrzy maja ręce pełne roboty. Brakuje lekarzy zaś chorób przybywa, a nie będzie wcale lepiej.
Jest duży rozdźwięk między tym jak być powinno, a tym jak jest.
Jadłospisy w przedszkolach i szkołach właściwie wołają o pomstę do nieba! Niestety wytyczne, które obowiązują placówki oświatowe są „nie na czasie”. Produkty typu biała mąka, biały cukier, gotowe paluszki rybne w panierce, ziemniaki pięć razy w tygodniu, mięso cztery razy w tygodniu, mleko, itd. są dalece odbiegające od promowania zdrowia. Ktoś, kto ustala wytyczne powinien zweryfikować swoją wiedzę.
Reasumując – zdrowe odżywianie i zdrowy styl życia powinny być w czołówce kompetencji i umiejętności kształtowanych w szkołach i przedszkolach. Potrzebne tu jest ogromne wsparcie rządu, Ministerstwa, ludzi podejmujących decyzje i egzekwujących ich wykonywanie.
Trudno jest kształtować dobre nawyki żywieniowe dzieci i młodzieży, jeśli dorośli ignorują wagę tego obszaru życia. Ignorancję w tym temacie łatwo zauważyć patrząc na statystyki chorób dietozależnych, które stają się epidemią 21 wieku.
Według mojej filozofii życia najpierw należy zadbać o zdrowie, dobre samopoczucie, dostarczenie organizmowi odpowiedniej dawki wartościowego pożywienia i witamin, a dopiero potem brać się za komputery, kodowanie i programowanie.
Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego przy obecnym stanie wiedzy na temat ważności prawidłowego odżywiania się – jeszcze nikt nie wpadł na pomysł, by prowadzić profilaktykę chorób. Często możemy zapobiec chorobom poprzez zmianę diety.
Moim marzeniem jest, by w szkołach obowiązkowo uczono o wpływie diety i stylu życia na nasze zdrowie. By odgórnie wprowadzono takie przedmioty do szkół i zaczęto traktować to jako inwestycję.
Czy zajęcia kulinarne z dziećmi i młodzieżą, tudzież z ich rodzicami, mogą stać się sposobem na prowadzenie profilaktyki zdrowotnej społeczeństwa?
dzieci w kuchni
dzieci w kuchni
Proste hasło: „Dzieci w kuchni”, a może nieść ze sobą wiele treści, działań, rozwiązań, działań, profilaktyki, itp. Może by ć przygodą, misją, sposobem na szczęście. Może być podtrzymywaniem więzi społecznych, przyczynić się do poznania nowych ludzi, zacieśniać więzi. Jeśli pójdziemy krok dalej i zaangażujemy także dorosłych w działania kulinarne – to mogą wyjść z tego całkiem fajne rezultaty. 😉
Czy angażowanie dzieci w gotowanie może rozwijać ich inteligencję? Czy wspólne gotowanie rozwija umiejętność planowania, ćwiczy cierpliwość, uczy znoszenia porażki, zachwyca rezultatami? Czy gotowanie z dziećmi rozwija je motorycznie? Czy gotowanie z dziećmi uczy je pojęć matematycznych? Czy wyzwania kulinarne i potrzeba korzystania z przepisów uczy dzieci czytania ze zrozumieniem? Czy uczy logicznego myślenia? Czy poznawanie w kuchni poszczególnych produktów uczy je biologii, chemii, przyrody, fizyki? Czy wspólne przygotowywanie posiłków uczy współpracy? Czy uczy samego siebie, swoich możliwości, ograniczeń? Czy uczy podstaw zdrowego żywienia, które w obecnych czasach jest bardzo ważne? Czy uczy działań profilaktycznych w zakresie zdrowia?
Pożywienie, które spożywamy jest częścią naszych ciał. To, co zjadamy wpływa na funkcjonowanie organizmu. Człowiek jako gatunek istnieje tylko dzięki temu, że od najbardziej swych prymitywnych postaci do dnia dzisiejszego – pije i je. Jedzenie to podstawa życia i egzystencji. Gdyby nie pożywienie setki milionów lat temu – jako gatunek nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy. Kiedy jest się głodnemu, niedożywionemu, wówczas nie interesujemy się wartościami wyższymi, nie rozmyślamy o dziełach sztuki czy rozwiązaniu zadania matematycznego, bowiem zwyczajnie jesteśmy głodni. Woda, składniki mineralne, witaminy zawarte w pożywieniu sprawiają, że chce nam się żyć i pokonywać codzienne trudności. Brak wymienionych bogactw… nie zachęca ludzkiego organizmu do działań. W obecnych czasach sztuka kulinarna zaczyna osiągać miano dzieła sztuki. Powstaje mnóstwo książek, programów telewizyjnych czy kanałów w Internecie, pokazujących wspaniałą sztukę gotowania. Poznajemy coraz to nowe warzywa, owoce, których jeszcze kilka lat temu nie widzieliśmy na oczy. Naukowcy piszą artykuły o zdrowotnym, leczniczym czy profilaktycznym działaniu wielu warzyw, owoców, pestek czy ziół. Przyroda potrafi leczyć – co jest fascynujące.
Może powinno się to wykorzystać w kuchni z dziećmi? Uważam, że angażowanie dzieci w gotowanie, krojenie, przygotowywanie sałatek, zup, itp. uczy wielu umiejętności, które można posiąść tylko poprzez działania. Ośmielę się nawet postawić tezę, że wartość zajęć kulinarnych jest tak duża, że powinna znaleźć się w programach nauczania w szkołach jako część zajęć tzw. obowiązkowych. Warto wykorzystać naturalną potrzebę i chęć dzieci do przygotowywania posiłków. Dzieci to kochają!
Mierzymy się z plagą chorób przewlekłych, poważnie obciążających nasz system opieki zdrowotnej. Społeczeństwo mimo wysokiego stanu wiedzy na temat zdrowego żywienia, nadal lekceważy problem. Fabryki jedzenia, oparte na masowej produkcji substancji chemicznych, zwanych pożywieniem mają się dobrze. Dodatki chemiczne w jogurtach, konserwach, mięsie, makaronie, zupach błyskawicznych, i innych gotowych daniach, dosłownie przyprawiają o ból głowy, nerek, wątroby, serca, (i nie tylko). Społeczeństwo w większości przypadków bezkrytycznie podchodzi do sprawy robienia zakupów spożywczych w sklepach. Przekłada się to na masowe choroby przewlekłe, obniża poziom życia jednostek, rodzin, społeczeństwa.
Stoimy przed paradoksem: wiedza kontra wygoda.
Stoimy przed wyborem: zdrowie kontra choroby przewlekłe.
Dzisiejszy stan wiedzy mówi wprost, że większość artykułów spożywczych, które kupujemy w sklepach, przyczynia się do chorób. Gotowe pożywienie w plastikowych opakowaniach to bomba z opóźnionym zapłonem. Argumenty ludzi, że zdrowe jedzenie jest drogie i nie stać ich na nie, nie zawsze przemawiają. Często gotowe jedzenie jest droższe aniżeli produkty, z których można by wykonać danie całościowo. Człowiek nie potrzebuje ilościowo dużo jedzenia, a potrzebuje jakościowo dobre pożywienie – pełne witamin i składników mineralnych, których w gotowcach z białym cukrem i białą mąką – po prostu nie ma.
Stoimy przed przepaścią i powinniśmy wykonać „krok do tyłu”, jeżeli zależy nam na zdrowiu. Dosłownie – cofnijmy się do czasów naszych pradziadków! Nasze geny tkwią daleko w przeszłości, one nie nadążają za przemianami w zakresie żywienia i stylu życia.
Pamiętać także należy, że zdrowie człowieka to nie tylko jedzenie. Zdrowie to stan ducha, to czyste powietrze, to dbanie o przyrodę, o zwierzęta. Zdrowie to życzliwość i pozytywne charaktery ludzkie nas otaczające.
Prowadzę bloga od trzech lat. Od tamtego czasu zamieszczam przepisy, zdjęcia, artykuły. Są to wybrane przepisy, bowiem nie na wszystko mam czas. Ale mimo tych nielicznych – wybranych do zamieszczenia i podzielenia się nimi – zamieściłam już tyle, że sama dziwię się jak to zrobiłam. Oczywiście w archiwach komputera mam zdjęcia i zestawienia sprzed roku, bowiem teraz nie mam czasu nawet zapisywać zestawień w folderach. Co do samego bloga, to cieszę się kiedy ktoś pisze do mnie na pocztę czy Messengera. Świadczy to o tym, że czyta. Cieszę się, kiedy ktoś pyta o przepisy czy artykuły. Niestety przy dwójce małych dzieci i chęci przekwalifikowania się (co wiąże się ze studiami, kursami i szkoleniami oraz egzaminami) – nie zawsze mam czas na odpowiadanie Wam. Staram się, ale często mi to nie wychodzi. Dzisiaj zamieściłam na swojej stronie internetowej przepisy na dania rybne oraz kilka przepisów na słodkości – przed świętami. Za chwilę zasiadam do czytania pozycji książkowych, czasopism i materiałów ze studiów podyplomowych. Do tego słyszę, że moje młodsze dziecko znowu kaszle… Życie. Ale mimo wszystko miłego dnia Wszystkim i zdrowego życia. 😉
to zawód przyszłości, poza psychologiem i psychiatrą…
Jak przekonać ludzi, że to co jemy ma wpływ praktycznie na każdą dziedzinę ich życia, zdrowia i samopoczucia? Czy w ogóle przekonywać? A może pracować tylko z tymi, którzy o tym wiedzą i chcą wpływać na swoje życie… Wszak jak mówią: „z niewolnika nie ma pracownika”. Jak wytłumaczyć komuś, że jeśli ma problem z jelitami – to powinien robić to, to i to… skoro słyszysz, że on nie ma zamiaru zmieniać stylu życia, a już na pewno diety… w duchu sobie myślisz – nie, to nie! W końcu to nie moje cierpienie, tylko twoje! 😉 Czy warto pracować w zakresie zdrowego żywienia z dziećmi i młodzieżą, która demonstracyjnie wyjmuje białe buły z plecaka i ironicznie mówi – że zjada to przez całe życie dzień i w dzień i jeszcze nikt nie umarł? Dzieci z kolei nie jedzą warzyw i owoców, bo nie lubią i nie będą jeść… Nie chodzą na spacery, bo rodzice nie mają czasu… i koniec tematu. Cóż… Konsekwencje zdrowotne takiego stylu życia mogą okazać się dramatyczne w skutkach. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak istotne jest zdrowe żywienie, zdrowy styl życia, zdrowa woda, brak stresu. Techniki medytacyjne, joga, tapping, itp. powinny być jednymi z przedmiotów w szkołach by radzić sobie ze stresem. Wiele grup zawodowych także powinno mieć dostęp w zakładach pracy do chwili relaksu i wyciszenia…
Naukowcy już szacują ile ludzi na świecie co roku będzie umierać w konsekwencji złej diety i stylu życia oraz wszechogarniającego stresu. Myślę, że diet coach to jeden z zawodów przyszłości poza psychologiem i psychiatrą.
Przypominam o swoich artykułach odnośnie jelit, stresu, itp. 🙂