Stworzyłam już osiem tortów… Początki były trudne i ciężkostrawne. Teraz, z biegiem lat jest coraz lepiej… 😉 Wszystkie były bez cukru lub z minimalną ilością cukru… (zawsze jest to cukier trzcinowy nierafinowany). To nic trudnego. Robi się takie, jakie się lubi. Zna się składniki, ma się dobra zabawę podczas wypieków…
Może nie są dziełem sztuki, ale przecież ja nie jestem cukiernikiem! 😛



















