Kategorie
Zdrowie.

Nie ma czasu do stracenia… o żywieniu młodych pokoleń.

Według badań 90% dzieci w Polsce odżywia się nieprawidłowo. Około 30% z nich ma nadwagę, cierpi na otyłość albo z niedożywienia. Niedożywienie to brak dostarczanych składników odżywczych  odpowiedzialnych za prawidłowy rozwój organizmu. Paradoksalnie można jeść bardzo dużo, być nawet otyłym – i jednocześnie niedożywionym. Z nadmierną masą ciała oraz z niedożywieniem wiążą się liczne choroby. Można tu wymienić między innymi: cukrzycę typu2, nadciśnienie, nowotwory, depresję i wiele innych. W Polsce co piąte dziecko cierpi na nadwagę lub otyłość. Jest ich u nas około 22%. Niedożywionych dzieci w naszym kraju jest 8,6%. Na przestrzeni ostatnich 30 lat częstość występowania nadwagi i otyłości wśród dzieci zdecydowanie wzrosła.

Stwierdzono, że otyłość w wieku 6 lat pozwala w 25% przewidzieć otyłość w wieku dorosłym, natomiast otyłość w wieku 12 lat to 75% prawdopodobieństwa otyłości w dorosłości. Nadmierna masa ciała czy to u dzieci, czy u dorosłych wiąże się z negatywnymi następstwami zdrowotnymi zarówno w wieku dziecięcym, jak i dorosłym.

Z analizy jadłospisów przedszkolaków wynika, że u 71% dzieci dieta nie pokrywa dziennego zapotrzebowania na niektóre składniki odżywcze. Brakuje witamin i składników mineralnych (niedobór witamin C, D, E, folianów, wapnia, potasu i żelaza, cynku, miedzi i jodu) oraz dobrych tłuszczów  (przede wszystkim omega3). Ponadto dzieci często nie jedzą drugiego lub pierwszego śniadania, a jeśli jedzą to są to słodkie przekąski, niemające żadnych wartości odżywczych. Słodkie przekąski wręcz zabijają obecne witaminy czy składniki mineralne, ponieważ mają w sobie rafinowany cukier lub/i rafinowaną mąkę. Kajzerka z wędliną być może wygląda niewinne – ale taka niewinna nie jest. Niewystarczające spożycie cynku, żelaza, wit.C, A oraz E mogą wpływać na występowanie stanów zapalnych, podwyższonego poziomu cholesterolu we krwi, słabszej wrażliwości insulinowej. Niedobór wielonienasyconych kwasów tłuszczowych może być powiązany z wystąpieniem problemów z czytaniem, słabszą zdolnością literowania, rozwiązywania zadań wymagających zapamiętywania lub/i logicznego myślenia. Ponadto może przyczynić ie do nasilenia problemów dyslektycznych.

Śniadanie powinno zaspokajać około ¼ dziennego zapotrzebowania na składniki odżywcze. Jeżeli dziecko nie zje śniadania, wówczas nie nadrobi już deficytu składników. Te dzieci, które zjadają pełnowartościowe śniadanie łatwiej koncentrują się na zadaniach w szkole, są zrównoważone, opanowane, mniej drażliwe, mają większą odporność i więcej sił witalnych. Brak odpowiednio zbilansowanych posiłków jest źródłem części problemów współczesnych dzieci w szkołach…(często dziecko przychodzi do szkoły bez zjedzenia w domu śniadania, nie mając nic ze sobą lub kupując śmieciowe jedzenie w sklepiku szkolnym). Złe odżywianie negatywnie wpływa na fizyczny, intelektualny oraz psychosocjalny  rozwój dziecka. Powoduje zaburzenie koncentracji, nadpobudliwość, stany lękowe i depresyjne. Dziecko osiąga gorsze wyniki w nauce, wpada w konflikty społeczne (z powodu „złego” zachowania), samodzielnie nie jest w stanie zrozumieć co się z nim dzieje i dlaczego jest nielubiane. To jest taka lawina przyczynowo-skutkowa, z której mało kto zdaje sobie sprawę. W każdej szkole powinna być prowadzona edukacja w zakresie edukacji żywieniowo-kulinarnej.

Izomery kwasów tłuszczowych (źródło: żywność typu fast-food, miękkie margaryny, przetwory z margaryną, słodycze, ciasta, ciasta, batony czy zupy) mogą powodować wzrost agresji i poczucie irytacji. Pijąc napoje słodzone cukrem lub substancjami słodzącymi doprowadza się do nadwagi i otyłości. Wśród Europejczyków nadwaga i otyłość są odpowiedzialne za:

– 80% przypadków cukrzycy typu 2,

– 55% przypadków nadciśnienia,

– 35% przypadków nadciśnienia i chorób niedokrwiennych serca.

Sytuacja z chorobami tzw. cywilizacyjnymi już osiąga rozmiary epidemii. Szkoła jako środowisko biorące udział w edukacji żywieniowej była i w zasadzie jest pomijana. Udowodniono, że edukacja żywieniowo-kulinarna to jeden z najlepszych kierunków działań, który może mieć znaczący wpływ na zmianę żywienia dzieci, ich nawyków i świadomości odnośnie prawidłowego żywienia. W podstawie programowej co prawda jest kilka wzmianek o uświadamianiu dzieci odnośnie zdrowego żywienia i tryby życia, jednak sklepiki szkolne i automaty na korytarzach – skutecznie zniechęcają dzieci do wysiłku prowadzącego do zdrowia. Aby zmienić sytuację żywieniową dzieci potrzebne jest kompleksowe działanie. Zdrowa stołówka, zdrowy sklepik i eliminacja automatów z przetworzoną żywnością i niezdrowymi słodyczami czy napojami. Uświadamianie pracowników stołówek szkolnych czy przedszkolnych, nauczycieli i dyrektorów – to nieodłączny element w prowadzeniu zdrowej szkoły.

Nawyki żywieniowe kształtują i utrwalają się w okresie dzieciństwa oraz młodości. Pierwszą instytucja kształtującą zdrowe nawyki (lub niezdrowe) jest rodzina. Następna w kolejności jest przedszkole i szkoła. Chyba nie dziwi to, skoro dziecko spędza więcej czasu w tych placówkach niż w domu.

Błędy żywieniowe dzieci i młodzieży: duże ilości cukru i słodyczy, duże ilości produktów mięsnych, duże ilości przetworzonej żywności, podjadanie między posiłkami, nieregularne spożywanie posiłków, małe spożycie warzyw i owoców, małe spożycie produktów pełnoziarnistych. Biorąc pod uwagę obecny stan świadomości społeczeństwa odnośnie zdrowego żywienia, powinno podjąć się działania podnoszące poziom wiedzy żywieniowej a tym samym zapobiegającej występowaniu chorób przewlekłych będących konsekwencją nieprawidłowego żywienia. Byłyby to działania służące nie tylko profilaktyce chorób i wygody życia danych jednostek, ale także wspierające system opieki zdrowotnej. Nie trudno chyba wyciągnąć wnioski (które mają pokrycie w licznych badaniach), że taka edukacja w szkołach mogłaby przyczynić się w przyszłości do zmniejszenia problemów w zakresie pracy szpitali, lekarzy a nawet psychologów i psychiatrów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *